Hitachi

Hitachi narzędzia > Aktualności > Ogólne > Z Hitachi w Karkonoszach

Z Hitachi w Karkonoszach

9 Czerwca, 2006

Karkonosze są najwyższym pasmem górskim Sudetów. Rozciągają się od Przełęczy Szklarskiej na zachodzie po Przełęcz Kowarską w części wschodniej. Od północy stykają się z Kotliną Jeleniogórską, na południe zaś rozciąga się ich czeska część. Wyjątkowość Karkonoszy to przede wszystkim klimat, a co za tym idzie także fauna i flora.

 

W tym roku firma Hitachi postanowiła wykorzystać walory tego rejonu i zaprosiła partnerów z regionu południowo-zachodniego na weekendowy wyjazd w serce Karkonoszy czyli do Szklarskiej Poręby. Tego typu spotkania są organizowane przez przedstawicieli handlowych średnio dwa razy do roku i są doskonałą okazją do wymiany poglądów i doświadczeń zdobytych w branży elektronarzędzi pomiędzy uczestnikami wyjazdu. W czerwcowym spotkaniu wzięły udział następujące firmy: Elektromet z Legnicy, Jesionek z Wrocławia, A.D. Elmet z Jeleniej Góry, Elmax z Ząbkowic Śląskich, Botar z Wrocławia, Alfa z Lublina, Jolex z Nowej Soli, Centrum Elektrotechniczne, Tombud z Krotoszyna, IF ze Świdnicy, TORA z Leszna, MUSS z Ostrowa Wielkopolskiego, ADAM z Kalisza, Optima z Zielonej Góry, Taurus z Lubania Śląskiego, NESTEREWICZ z Kodzka i KARMELKOWA z Wrocławia.

 

Pierwsi goście pojawili się w Szklarskiej Porębie późnym popołudniem 9 czerwca. Już od samego początku wśród zaproszonych panowało lekkie poruszenie. Właśnie tego dnia meczem z Ekwadorem Polska reprezentacja miała zainaugurować swój udział w Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej. Wieczorem wszyscy uczestnicy przystrojeni w barwy biało czerwone zebrali się w restauracji, aby wspólnie kibicować polskiej drużynie. Mimo porażki, humory dopisywały przez cały czas.

 

Następnego dnia uczestnicy wyjazdu pełni energii i zapału zebrali się, aby wyruszyć w ponad dwudziestokilometrowy spacer wzgórzami Karkonoszy. Przez cały czas grupa znajdowała się pod troskliwą opieką przewodnika PTTK, pani Renaty Barzak. Na samym początku wszyscy wjechali wyciągiem na Szrenicką Skałę, aby podziwiać widoki okolic Szrenicy. Po krótkim odpoczynku rozpoczął się marsz w kierunku Mokrej Przełęczy (1260 m), potem był Twarożnik i Szrenickie Mokradła. Kulminacją tego etapu wędrówki było przejście do budynku dawnego schroniska "Nad Śnieżnymi Kotłami”, gdzie rozpościerała się niezwykła panorama Wielkiego Śnieżnego Kotła, z jego przepaścistymi, prawie 200-metrowymi ścianami i taflami Śnieżnych Stawków na dnie. Po tak wyczerpującym marszu, zmęczenie dawało już o sobie znać, ale cel wędrówki czyli Schronisko Odrodzenie było w zasięgu wzroku. Tam piechurzy mieli szansę wypocząć i nabrać sił, by po obiedzie ruszyć w kierunku malowniczo położonej skałki zwanej Słonecznikiem.

Ostatni etap wyprawy prowadził krawędzią Kotła Wielkiego Stawu w kierunku Śnieżki. Niewątpliwie nagrodą za całodzienny wysiłek był widok tego najwyższego szczytu Karkonoszy oświetlonego zachodzącym słońcem.

 

Wieczorem uczestnicy wyjazdu zasiedli do wspólnej kolacji. Każda z osób, która pokonała trasę ze Szklarskiej Poręby do schroniska otrzymała certyfikat potwierdzający zdobycie „Równi pod Śnieżką”. Dla niektórych osób min. dla Pana Andrzeja Rusinka z Jeleniej Góry było to spełnienie życiowego marzenia. Najwytrwalsi wspięli się jeszcze po kolacji na szczyt Śnieżki, aby podziwiać zachód słońca. Potem była już tylko zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa przy akompaniamencie harmonisty. Wszyscy zapomnieli o całodziennym zmęczeniu i bawili się do białego rana.

 

Najwytrwalsi – Śnieżka o zachodzie słońca

Uczestnicy wyprawy nad Śnieżnymi Kotłami